26 grudnia 2005 Wena została pokryta i już wkrótce (około 28.02.06) spodziewamy się naszego drugiego miotu.
Ojciec to GRIMMEL aus Vinkona (czarny podpalany)
HD A (wolny od dysplazji), wolny od chorób oczu i serca
Wzrost 72cm, mocnej budowy pies o wzorcowych podpalaniach.
GRIMMEL pochodzi z linii użytkowej, jego ojciec to pies o najwyższy stopniu wyszkolenia:
Eik von der Birkenheide - na podstronie jego rodowod(HD A, VPG III, IPO III, Körung, ZTP, BH, AD, VPG-Meister RZV 2003)

matka to również suka użytkowa Brana aus Vinkona (HD-F A1, ZTP, FH2, IPO-FH).

Dla zaintere sowanych: link do zdjęć Eik-a przy pracy
http://www.hovawart-de.org/externals/DM%20VPG%202004/Eik%20von%20der%20Birkenheide/index.html
A tak wyglądał Grimmel i jego rodzeństwo zaraz po urodzeniu....
GRIMMEL to sprawdzony reproduktor, doczekał się już sporej gromadki dzieci w swojej ojczyźnie, miłosna przygoda z Weną to jego pierwszy zagraniczny występ.
Potomstwo Grimmla to:
Miot L vom Berkheimer See.
Miot C von Ranzis Räubern
Miot B vom Fliederhof
Miot A von Troja
W Polsce nie ma jeszcze szczeniąt z tej linii hodowlanej, mamy nadzieję, że tak wspaniale wyszkoleni przodkowie dadzą naszym szczeniaczkom w spadku wrodzoną inteligencję i chęć do nauki, a Wena przekaże im swoją urodę, wdzięk i miłość do ludzi.
Grimmel jest bardzo pojętnym i świetnie ułożonym psem, nie jest szkolony ani pokazywany na wystawach ponieważ jego właściciele, choć są znawcami i wielbicielami rasy od wielu lat (Grimmel nie jest ich pierwszym hovkiem), przeznaczyli mu inne zadanie. To pies typowo rodzinny, przyjazny dla otoczenia, pewny siebie. Jest bardzo sumiennym stróżem swojego obejścia, gdy brama od domu jest zamknięta nikt nie ma szans wejść na JEGO teren. Gdy brama jest otwarta, a do jego pana przychodzą klienci Grimmel obserwuje ich z ogrodu i pozwala wchodzić tak jak życzy sobie tego jego właściciel. To pies o znakomitej kondycji razem ze swoim panem przebiega tygodniowo ponad 100km ! Jest żywiołowy, tryska energią, no i prawdziwy z niego gentleman. Gdy zobaczył Wenę zaprezentował nam wszystkie środki perswazji celem zdobycia jej serca. Były buziaczki w mordkę, szeptanie do uszek, głośniejsze zagadywanie jego talent w tym względzie przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania i na efekty nie trzeba było długo czekać: po kilku szalonych rundach wokół niemałego ogrodu, skokach wokół oczka wodnego i tańcu między drzewami Wena uległa wdziękom Grimmla....... i niedługo na świat przyjdą ich dzieci.
Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych, którzy zapewnią małym futrzakom szczęśliwe wspólnye życie przez kilkanaście lat.
Miot B